...zapachy, smaki i obrazki dnia codziennegohttp: www.blog.rozrywka.de avatary 171ve.gif
poniedziałek, 14 stycznia 2019
Trudno zrozumieć, jeszcze trudniej się pogodzić :(

STAŁO SIĘ WIELKIE ZŁO, które znów pokonało DOBRO. To cios w serca nas wszystkich....Nic już nie będzie takie same (ryczę, jestem totalnie rozbita ) :(.

"To nie demony, nie diabły....Gorzej. To ludzie"

                                                                   49804335_2245899622137659_6504553688609062912_n3

Ps. Jurku, obiecałeś, że..."do końca świata i jeden dzień dłużej". Nie rezygnuj :(

niedziela, 13 stycznia 2019
Najpiękniejsza niedziela w całym roku

" jeśli dzieci na mrozie zbierają pieniądze na to by pomóc tym, które są przykute do łóżka, to ja nie potrzebuje więcej dowodów na to, że miłość bezwarunkowa istnieje". Całym sercem jestem z Jurkiem Owsiakiem i WOŚP  !!!

. ***
Miłe Panie i Panowie bardzo mili,
Taki felietonik mi się dzisiaj kleci,
Że wspaniałe człowieczeństwo
Wykazało społeczeństwo,
Wspomagając miliardami chore dzieci.

Zawsze w takiej chwili, gdy za mych Rodaków
Nie dał więcej bym, niż trzy złamane grosze,
Gdy się kłócą, kombinują,
Kłamią, kradną, bajerują,
– Nagle akcja! „Siema!„.Zryw! I bardzo proszę!

No i myślę, proszę Państwa, myślę, myślę,
Aż od tego we łbie mi się robi próżnia,
Że by było bardzo w dechę
Wyodrębnić taką cechę,
Która w świecie aktualnie nas wyróżnia.

Bo powiedzmy, że oszczędni są Szwajcarzy,
A że Włosi – rozśpiewani i kordialni,
No, a jacy – no, a jacy
W danej chwili są Polacy?
Są w najwyższym stopniu nieprzewidywalni. /Wojciech Młynarski 1993/

DSC_0746

DSC_0748

Pan Rubinstein dzisiaj też gra w Wielkiej Orkiestrze

DSC_0749

27 Finał WOŚ w moim mieście. Parada ul. Piotrkowską

 5c3b4848ec44a_p

 

DSC_0757__Kopia

DSC_0751__Kopia

Wszyscy razem!!! I ponad podziałami (prawie)...piękny dzień. Pomaganie jest dziecinnie proste!!!


DSC_0765

 

Dzieci wyjechały zaraz po śniadaniu, w domu zrobiło się smutno...nie ma kota, podobno tęskni, ja też :(.

Czytam: Skazany na góry D.Urubko

 

godzina 20....Szok!!! To był taki wspaniały dzień a na koniec podczas "światełka do nieba" akt barbarzyństwa - Prezydent Gdańska zostaje ugodzony kilkakrotnie nożem na scenie WOŚP ....Brak słów, to jest jednak "momentami dziki kraj" :(

Było pięknie jest tragicznie :( :( :(  

https://www.youtube.com/watch?v=IAQnMzu6fzQ

piątek, 11 stycznia 2019
Moja własna przestrzeń

Przyszła ta uparta zima . Zimę lubią dzieci, fotografowie, narciarze no i ja :). Wiem, że bywa uciążliwa - w mieście zwłaszcza - ale takie jej prawa. Wiem też, że według niektórych najlepiej żeby wcale jej nie było. Jedynie trochę na święta (coby stworzyć klimat - renifery, sanie, mikołaj itp), no i oczywiście na ferje !. Wtedy śniegu powinno być co niemiara, by dzieciaki miały radochę ale po feriach... to już niech będzie sucho, zielono i ciepło. Na szczęście tak nie ma a jak się komuś nie podoba zima, to zacytuje klasyka - "sorry, taki mamy klimat".

Tegoroczna zima co chwile ma różne oblicza. Przedwczoraj rano była dostawa świeżego puchu, po południu śnieg zamienił się w deszcz zmywając po trochu to co napadało rano. Temperatura była dodatnia więc znów kapało z dachów za kołnierz. Dzień zrobił się czarno-biały, na próżno szukałam jakiejś plamy kolorowej będąc na spacerze.  W nocy temperatura znów spadła poniżej zera i mróz,  niewielki wciąż trzyma. A dzisiaj nawet wyjrzało słońce!

P1070386

Taka zima to tylko w górach...czy może być piękniej?

49735175_930710240468699_8814047226750828544_o

49938288_10212928144187524_6625646271430393856_n

A taka była przedwczoraj na Piotrkowskiej, też mi się podobała :)

P1070363

 

P1070376

P1070373

W nowym roku popadłam w jakieś odrętwienie, marazm (lenistwo?) ale na szczęście powoli bo powoli zaczynam się rozkręcać. Najbardziej brakuje mi zajęć na basenie, które uwielbiałam bo od rana dawały fantastycznego kopa i dobrą energię na cały dzień. Musiałam niestety z nich zrezygnować. Zapisywanie się na zajęcia (co dwa tygodnie !!!) było  koszmarem!. Trzeba było bladym świtem, najlepiej jeszcze przed otwarciem obiektu ustawić się w kolejce, tak jak za kiełbasą w PRL-u, ale tak jak i wtedy też nie miało się pewności na sukces, gdyż ilość uczestników na zajęcia była ograniczona a niektórzy zapisywali po kilka osób. Doprowadzało mnie to do szału a ponieważ szansy na wprowadzenie cywilizowanej formy zapisów nie było więc (z bólem) zrezygnowałam z zajęć.  Postanowiłam, poszukać gdzieś indziej. Blisko domu mam największy basen w mieście, z dużą ofertą zajęć, więc w przyszłym miesiącu spróbuję tam, może mi się spodoba. Póki co z zajęć ruchowych zostały mi "kroki" :) . Staram się je codziennie zrobić, a wczoraj pomyślałam również o biegówkach, śniegu jest w sam raz więc czas je odkurzyć i pobiegać zanim przyjdzie odwilż.

Po za tym czas spędzam głównie w towarzystwie kota (który jak ma ochotę to usiądzie na kolanach, przytuli się domagając się pieszczot) oglądając stare (Almodovar)... i mniej stare filmy ( dzisiaj w sekcji kinowej Pani Eliza zaproponowała "Amy". Poruszający, smutny dokument utkany ze skrawków wspomnień różnych ludzi, nagrań z domowej kolekcji, amatorskich filmów z wakacji, wideoklipów, sesji muzycznych, fotografii, koncertów. Niesamowity dokument o dziewczynie obdarzonej fenomenalnym talentem, która w bardzo krótkim czasie stała się światową gwiazdą, czego nie chciała. Wszystko idealnie zestrojone ze świetnymi kompozycjami oraz kawałkami samej Wienehaus. Tragiczna historia, która wbija w krzesło i nie pozwala zapomnieć.), czytając książki, popijając herbatki i kawki....I tak trawię sama siebie i najważniejszy surowiec - czas.  "A tu zima, karnawał jest z nami", długi w tym roku więc może jakiś bal się trafi? Myślę nad tym :).

Dzisiaj dom pachnie czekoladą i pomarańczami- cudowny duet. Piecze się ciasto czekoladowe, z musem z gotowanych pomarańczy i mąki migdałowej. 

P1070413

 P10703911

Jutro będą Goście, przyjadą Dzieci po swojego kochanego "Pluszaka"...zrobi się pusto i smutno bez Niego.

 

 

sobota, 05 stycznia 2019
Posypało śniegem

 mocno a nawet zasypało, od północy Europy aż po Bałkany  (śnieg w Atenach!!!!). Ja zawsze ciesze się z padającego śniegu, z wiekiem nawet coraz bardziej , tak jakby był ostatnim zjawiskiem na ziemi. Cieszę i zachwycam (na starość się dziecinnieje :) ) bo coraz częściej myślę sobie, że może już więcej nie spadnie go tej zimy? Ani może następnej? To wcale nie jest jakieś czarnowidztwo z mojej strony, raczej intuicja, przeczucie bo albo się opamiętamy i zaczniemy troszczyć o naturę - tak na serio - albo wykończymy się sami. Troska o naturę to już nie są jakieś fanaberie "zielonych", wegan, mody, jakiś "lekkoduchów" czy innych "dziwaków". To jest obowiązek każdego obywatela tej planety. Uczeni od lat biją na alarm a większość z nas nic sobie z tego nie robi. Przecież nic takiego się nie dzieje: nie boli, nie dokucza, nie zagraża (teoretycznie), jest zielono, są zwierzęta, ptaki śpiewają, pszczółki zapylają, zimy bez tych upiornych mrozów, październik upalny i co z tego, że trochę rozpuścił się jakiś lodowiec na Antarktydzie. Fajnie jest, o co chodzi ? Nikt się nad tym nie skupia. Wielu ludzi nadal uważa, że cała ta zmiana klimatu na naszej planecie to w gruncie rzeczy nic wielkiego. Naukowcy prognozują, że do 2100 r. średnia temperatura na Ziemi wzrośnie o 2 st (co tam tam 2 stopnie), i mówią, że konsekwencje tego ocieplenia będą koszmarne a zauważalne, namacalne już za dekadę!!! Żarty się skończyły. Najgorsze, że brak jest na świecie jednolitego i konsekwentnego planu jak temu zaradzić ? W wyniku spalania paliw kopalnych powstaje energia, której Ziemia nie jest w stanie pochłonąć a tymczasem "walka" z węglem- to fikcja, bo to przecież wielki biznes i...polityka. Jeśli zdecydowanie nie będziemy reagować (każdy mały gest, krok jest istotny) ...nasze  wnuki i prawnuki będą nas przeklinać.

Zapytano profesora geofizyki - " czego należy teraz uczyć dzieci?. Obsługiwania broni"- odpowiedział, bo za niedługo będą musieli walczyć o wodę, o jedzenie itp.

Ech,  miało być o zimie i póki co zima jest jak należy- prawie, bo śniegu przez noc napadało sporo, ale dziś znikał w oczach, gdyż znów temperatura była na plusie. Mokro w butach, kapało za kołnierz (z drzew i dachów) a u sąsiadki z sufitu :). Poleciałam do parku by utrwalić zimowe obrazki nim śnieg się całkiem rozpuści. Jutro podobno temperatura ma spaść do -4 st. i może trochę popada śnieg ale nigdy nic nie wiadomo.

Jeden bałwan podobno zimy nie czyni ale ja dzisiaj na swojej spacerowej trasie napotkałam cztery...na szczęście tylko te śnieżne.

 "Zapatrzony w dal" 

P1070259

  

P1070263

Śniegowy Diabełek

P1070267

Bulinka....w bloczkach startowych

P1070276

Pod słońce

P1070281

 "obrazy na płótnie" :)...tunel

 

P1070286

Alejka

P1070289

 "Kędzierzawy Długonosy"...mój ulubiony bałwan

P1070311

 

P1070309

P1070315

 

 

P1070316

Żal mi wszystkich, którym zima kojarzy się tylko z przymusem noszenia ciepłych ubrań i odśnieżaniem szyb samochodowych przed wyjazdem do pracy. A przecież zima to… bajka.:)

 

wtorek, 01 stycznia 2019
Anno Domini 2019

Dzień Nowego Roku zazwyczaj budzi się późno... i jest taki cichy, spokojny, refleksyjny i senny.... często też z bólem głowy :).

Nawet Kot drzemie dziś cały dzień. Przypuszczam, że noc miał niespokojną i bezsenną, z powodu bezsensownych i niezrozumiałych dla mnie "uciech" ludzkich, wyrażających się hukiem i błyskiem petard i odpalanych fajerwerków, które słychać było już od rana, na które jest jakieś społeczne przyzwolenie. Moje nie jest !!!! . Po za tym sama była w domu, gdy za oknem przez kilka godzin trwało piekiełko i może trochę się bała. Tym razem długo "zabalowaliśmy", bo było bardzo sympatycznie, smacznie i wesoło ale też z powodu braku taksówki, na którą długo czekaliśmy. Była nawet propozycja noclegu ale chyba kazdy preferuje własne łóżeczko. Ostatecznie spać poszłam ok 5 rano i spałam smacznie do południa, w dodatku miarowy, delikatny i nieustanny stukot deszczu o parapet okienny był dzisiaj cudowną kołysanką :).

                                                    *****

Jestem więźniem kalendarza jak ktoś określił ale nie takiego "mądrego" w komputerze czy telefonie. Lubię mieć papierowy, odpowiednich wymiarów, ładnie wydany, w którym zapisuję wszystko, taka moja literatura :). Na koniec roku wypełniony jest po brzegi !. Bywa, że niektóre zalegają potem przez kilka lat w szufladzie. W tym roku dostałam dwa kalendarze, są czarno-złote, jeden do małej torebki drugi do większej i mają dużo miejsca na notatki. (mają niestety logo pewnej - nazwijmy to "zaprzyjaźnionej" firmy z nielubianym obecnym prezesem ).Logo jest nie za duże, ładne :).

P1070179

U mnie pierwszy dzień nowego roku tradycyjnie rozbrzmiewa dobrą muzyką z radiowej Trójki, która nadaje dziś 25 Top Wszech Czasów. Jest to na prawdę uczta .... do wysłuchania jest długa lista świetnych polskich i zagranicznych utworów, stworzona przez słuchaczy. Ten 12 godzinny koncert trwać będzie  aż do godz.21, momentami jest wzruszający bo przecież muzyka jest z nami codziennie, na dobre i na złe a przez 25 lat nazbierało się wiele wspomnień, przeżyć,  które ożywają na dźwięk wielu granych utworów. Podróż w czasie, z łezką...piękny wieczór .

Dzisiejszy dzień, 1 stycznia jest już o całe 5 min dłuższym dniem od najkrótszego....Czy to nie jest pierwsza dobra wiadomość w Nowym Roku ? Niech będzie to rok samych dobrych wiadomości. :)

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 174
O autorze